Autor: Ewa Szelburg Zarembina
O północku
żab gromada
w czarnym błocku
opowiada
straszną bajkę o bocianie:
-Rech - rech - rech!
był raz bocian.
Zdechł!!!!
wtorek, 25 marca 2008
A czy znasz Ty bajkę
Autor: Ewa Szelburg Zarembina
A czy znasz ty Bajkę,
która pali fajkę?
Przy kominku siada,
siebie opowiada
i nigdy , nieboże,
skończyć się nie może....
A czy znasz ty Bajkę,
która pali fajkę?
Przy kominku siada,
siebie opowiada
i nigdy , nieboże,
skończyć się nie może....
Bajeczka dla syneczka
Autor: Ewa Szelburg Zarembina
Szare-bure kotki
z bosymi łapkami
dźwigają kobiałkę
wypchaną bajkami
Siadły odpoczywać,
a bajki z kobiałki
sypią się na ziemię
tak jak ulęgałki.
Pozostała na dnie
najmniejsza bajeczka...
Dajcie mi ją , kotki,
dla mego syneczka.
A....A....A...
A....a..a.. kotki dwa,
srebnobiałe obydwa.
Nic nie będą robiły,
tylko bajki mówiły...
a...a...a...
Szare-bure kotki
z bosymi łapkami
dźwigają kobiałkę
wypchaną bajkami
Siadły odpoczywać,
a bajki z kobiałki
sypią się na ziemię
tak jak ulęgałki.
Pozostała na dnie
najmniejsza bajeczka...
Dajcie mi ją , kotki,
dla mego syneczka.
A....A....A...
A....a..a.. kotki dwa,
srebnobiałe obydwa.
Nic nie będą robiły,
tylko bajki mówiły...
a...a...a...
Dziadziuś
Autor: Maurice Careme
Dziadziuś bajkę opowida,
Bajkę starą jak świat,
O tym jak to wilk - niecnota
Chorą babcię kiedyś zjadł.
Kiedy dziadziuś bajkę baja,
Sapie głośno niczym miech,
A nam zbiera się na śmiech.
Potem się rozgląda wkoło,
Czemu wszystkim tak wesoło,
Przecież babcię zły wilk zjadł
W bajce starej jak ten świat.
Dziadziuś bajkę opowida,
Bajkę starą jak świat,
O tym jak to wilk - niecnota
Chorą babcię kiedyś zjadł.
Kiedy dziadziuś bajkę baja,
Sapie głośno niczym miech,
A nam zbiera się na śmiech.
Potem się rozgląda wkoło,
Czemu wszystkim tak wesoło,
Przecież babcię zły wilk zjadł
W bajce starej jak ten świat.
Czarodziej
Autor: Maurice Careme
Kładzie cebulę na stół,
Z cebuli robi się wół;
Wół, jeśli się go zawoła,
Przemienia się w węża boa;
Boa w rączego konia,
Który bryka na błoniach;
Koń w pieska, pies w papugę,
A papuga w płastugę.
Kładzie ją za koszulę
I wyjmuje ....cebulę.
I tak w koło Macieju.
Smutny twój los, czarodzieju!
Kładzie cebulę na stół,
Z cebuli robi się wół;
Wół, jeśli się go zawoła,
Przemienia się w węża boa;
Boa w rączego konia,
Który bryka na błoniach;
Koń w pieska, pies w papugę,
A papuga w płastugę.
Kładzie ją za koszulę
I wyjmuje ....cebulę.
I tak w koło Macieju.
Smutny twój los, czarodzieju!
niedziela, 9 marca 2008
Haft matematyczny
Obejrzeliśmy strony http://www.lobzik.pri.ee/modules/new...hp?storyid=569
http://www.izhart.ru/izonit.htm
http://fito2000.euro.ru/kart.htm
http://nauka.relis.ru/50/0412/50412116.html
Nasz komentarz do strony
Haft wykonany na płytkach CD, urocze obrazki.
http://www.izhart.ru/izonit.htm
http://fito2000.euro.ru/kart.htm
http://nauka.relis.ru/50/0412/50412116.html
Nasz komentarz do strony
Haft wykonany na płytkach CD, urocze obrazki.
Haft matematyczny
Odwiedziliśmy strony http://www.stitchingcards.com/page.p...tructions.html
http://www.card-inspirations.co.uk/s...3d87ecc4146dff
http://www.mok.nowytarg.pl/www/galer...=galeria&id=79
http://tmn.fio.ru/works/15x/307/3/index.htm
Nasz komentarz do strony
Przepiękne prace wykonane kolorowymi nitkami na deskach.
http://www.card-inspirations.co.uk/s...3d87ecc4146dff
http://www.mok.nowytarg.pl/www/galer...=galeria&id=79
http://tmn.fio.ru/works/15x/307/3/index.htm
Nasz komentarz do strony
Przepiękne prace wykonane kolorowymi nitkami na deskach.
Haft matematyczny
Odwiedziliśmy stronę http://www.zckoiz.zabrze.pl/haft05/haft.htm
Nasz komentarz
Jesteśmy pełni uznania dla prac wykonanych za pomocą kolorowych nitek. Zapraszamy do obejrzenia obrazków wykonanych z nitek i gwoździ.
Nasz komentarz
Jesteśmy pełni uznania dla prac wykonanych za pomocą kolorowych nitek. Zapraszamy do obejrzenia obrazków wykonanych z nitek i gwoździ.
wtorek, 29 stycznia 2008
Baj, baj
Ludowa piosenka
Przyszedł dziadek Baj.
Przyniósł kopę jaj.
Baj! Baj! Baj!
Dał każdemu dzieciąteczku
po jajeczku, po jajeczku.
Baj!Baj!Baj!
Zabrakło mu dla Zosi.
Niech kokoszki poprosi:
Daj!Daj!Daj!
Przyszedł dziadek Baj.
Przyniósł kopę jaj.
Baj! Baj! Baj!
Dał każdemu dzieciąteczku
po jajeczku, po jajeczku.
Baj!Baj!Baj!
Zabrakło mu dla Zosi.
Niech kokoszki poprosi:
Daj!Daj!Daj!
Bajeczka
Autor: M.Terlikowska
Była sobie bajeczka,
co nie chciała być bajką:
wyskoczyła z książeczki
i uciekła przez balkon.
teraz chodzi po mieście,
po ulicach, uliczkach,
skrzydełkami szeleści -
nieprawdziwa i śliczna.
Chciała zostać murarką,
by zarobić choć grosik,
ale majster cementu
nie pozwolił jej nosić:
-Nie poradzisz , bajeczko,
z taką ciężką robotą;
bo się podrą haleczki
i skrzydełka pogniotą...
Chciała w hali pracować,
gdzie się ryby sprzedaje-
ale w hali targowej
nie ma miejsca dla bajek.
Więc usiadła, zmartwiona,
na ławeczce na skwerze:
-Kto mnie weźmie do pracy,
kto mnie z soba zabierze?
Aż ją znalazł poeta -
no, i zabrał do teczki,
bo już szukał od dawna
zaginionej bajeczki.
Teraz bajka w przedszkolu
ma wygodne mieszkanie:
pokochały ją dzieci -
i już z dziećmi zostanie.
Była sobie bajeczka,
co nie chciała być bajką:
wyskoczyła z książeczki
i uciekła przez balkon.
teraz chodzi po mieście,
po ulicach, uliczkach,
skrzydełkami szeleści -
nieprawdziwa i śliczna.
Chciała zostać murarką,
by zarobić choć grosik,
ale majster cementu
nie pozwolił jej nosić:
-Nie poradzisz , bajeczko,
z taką ciężką robotą;
bo się podrą haleczki
i skrzydełka pogniotą...
Chciała w hali pracować,
gdzie się ryby sprzedaje-
ale w hali targowej
nie ma miejsca dla bajek.
Więc usiadła, zmartwiona,
na ławeczce na skwerze:
-Kto mnie weźmie do pracy,
kto mnie z soba zabierze?
Aż ją znalazł poeta -
no, i zabrał do teczki,
bo już szukał od dawna
zaginionej bajeczki.
Teraz bajka w przedszkolu
ma wygodne mieszkanie:
pokochały ją dzieci -
i już z dziećmi zostanie.
wtorek, 15 stycznia 2008
Biała Bajka

Autor: Hanna Łochocka
Szła białym lasem Bajka Biała,
a wokół niej pył śnieżny wiał,
i sama się opowiadała
każdemu, kto jej słuchać chciał.
Mówiła, jak to młode świerczki
poubierały się na bal,
jak się ubrały w koroneczki,
w kapturek, płaszczyk, w biały szal
i jak wiatr-urwis gdzieś nad ranem
postrącał z nich srebrzystą sadź,
a świerczki rzekły zagniewane,
że nie chcą odtąd wiatru znać...
Opowiadała, jak pod krzakiem
Mróz usnął sobie raz na wznak,
a śnieżne skrzaty - łobuziaki
sypnęły z nieba biały mak,
jak Mróz się zbudził z buzią pełną
i jak z tych figlów śmiał się w głos,
a potem miękka chmurek wełną
otulił skrzaty aż po nos...
I jak Pampuszek, biały duszek
zamiast uskubać gęsi puch,
śnieg ponapychał do poduszek
i chwalił się, że z niego zuch!
Mówiła Bajka bajkę białą,
mówiła bajek białych sto,
że aż się słonko zasłuchało
i razem z nią po ścieżce szło.
Bajki

Autor: Z. Obniski
Nocą księżyc niezabudkom
Opowiadał coś cichutko.
Świerszczyk siedząc obok w trawie
Słuchał bajki tej ciekawie.
-Ćwir - zaćwierkał - ja opowiem
Tę bajeczkę wietrzykowi.
Potem wietrzyk pragnął, aby
Wysłuchały tego żaby.
-Rech, rech! - rzekły żaby kumy-
Niech się o tym dowie strumyk.
Strumyk także się nie lenił,
Rozpowiedział wsród kamieni.
Lecz kamienie, jak to wiecie,
Całe życie milczą przecież.
...Więc nie wiemy, co cichutko
Szeptał księżyc niezabudkom.
sobota, 5 stycznia 2008
Gaworki
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
